Przed wczorajszym długim wybieganiem, które miało mi zająć ponad 7 godzin. Postanowiłem zjeść coś co odpowiednio naładuje moje baterie. Po szybkim rekonesansie kuchennym obejmującym przegląd lodówki, oraz dalekosiężny rentgen szafek, znalazłem kilka ciekawych dla mnie produktów. Jak zwykle to bywa w takich sytuacjach, to przypadek jest ojcem i zarazem matką kompozycji i tak też się stało w przeddzień sobotniego wybiegania.
- pomidory suszone w zalewie,
- roszponka,
- oliwki czarne,
- 1 cebula,
- 1 ząbek czosnku,
- pieprz, sól ( do smaku ),
- makaron.
- Cebulę i czosnek obieramy, kroimy i podsmażamy na zalewie z pomidorów,
- Dorzucamy pokrojone pomidory i oliwki czarne - podsmażamy przez około 10 minut.
- Gotujemy makaron ( al dente) i dodajemy go do pomidorów, mieszamy i przez kilka sekund jeszcze trzymamy na ogniu.
- Przed podaniem na talerz mieszamy ze świeżymi, umytymi liśćmi roszponki.
- Całość posypujemy świeżo zmielonym kolorowym pieprzem.
Teraz gdy już jestem po spożyciu tego zestawu, oraz po prawie 70 kilometrowym wybieganiu, mogę powiedzieć, że ten zestaw działa !!! Pozdrawiam i smacznego życzę :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz