Weekendowe aktywności sportowe, nie mogły się zakończyć w innym miejscu niż kuchnia, dlatego już w trakcie drogi obmyślałem już co przygotuję na obiado-kolację. Zadanie miałem nieco ułatwione, gdyż jako produkt główny zostały mi podane zielone szparagi, nabyte droga kupna przez Madzię. Inspiracją i głównym filarem posiłku stał się przepis znaleziony na blogu foodpornveganstyle ( gorąco polecam odwiedziny ). Tak jak z reguły nie ulegam w pełni przepisom,. tak w tym przypadku postanowiłem nie kombinować przy tym przepisie zbyt wiele i wykorzystując dostępne materiały przystąpiłem do działania.
- 200 g ryżu arborio,
- pęczek zielonych szparagów,
- ok 0,7 l bulionu warzywnego,
- 3 małe cebule dymki,
- 2 łodygi selera naciowego,
- szczypta tymianku,
- pieprz, sól,
- 3 łyżeczki płatków drożdżowych,
- kilka listków świeżej mięty,
- sok z cytryny oraz otarta skórka cytrynowa.
- Odcinamy główki szparagów i na 4 minuty wrzucamy do 300 ml gotującej się wody.
- Odcedzamy główki szparagów, wodę zostawiamy i dolewamy ja do gorącego bulionu warzywnego.
- Cebulę kroimy i podsmażamy w garnku z grubym dnem.
- Dorzucamy pokrojone w ukośne kawałki łodygi szparagów oraz selera naciowego.
- Smażymy przez chwile po czym dosypujemy ryż, mieszamy i zalewamy bulionem.
- Gdy bulion zostanie wchłopnięty powtarzamy zabieg ponownie, aż do uzyskania odpowiedniej miękkości ryżu ( al dente ).
- Garnek ściągamy z gazu, doprawiamy pieprzem, solą, tymiankiem oraz listkami mięty. Odstawiamy na kilka minut.
- Podajemy z główkami szparagów, otartą skórką cytrynową, skrapiamy sokiem.
Danie, jak to z reguły bywa nie wymaga kilkugodzinnego dyżuru przy kuchennych szafkach i maszynce gazowej. Jak zwykle polecam to danie osobom, które nie mają czasu na kombinacje a lubią pysznie zjeść. Z racji tego, że rozpoczął się sezon szparagowy, kilka dań poświęcę na ich prezentacje w różnych odsłonach. Miłego dnia życzę :) Smacznego
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz