sobota, 30 lipca 2016

BIGOS Z MŁODEJ KAPUSTY I CUKINII

Jak zwykle w kuchni było gwarno i tłoczno, za sprawą przybywających do koszyka warzyw. Wiele razy zastanawiałem się co je tak przyciąga na naszą ulicę, ale moja wyobraźnia nie sięga aż tak daleko, by jednoznacznie wytłumaczyć to zjawisko. Pośród łzawych pokrzykiwań cebuli i ciętej riposty wyrzucanej co jakiś czas przez chilli, udało mi się usłyszeć rytmiczne pukanie do drzwi. Myślałem, że w trakcie tej niekontrolowanej imprezy, znajdę choć mały kącik dla siebie i zamknę się w wyimaginowanym cichym pokoju. Kolejni przybywający goście z łapą na klamce, nie wróżyli leżakowania z nogami w górze, więc wiedziałem już, że popołudnie nie będzie należało do najlżejszych. Przedarłem się w końcu przez zielone morze, falujące po mojej kuchni i stanąłem przed drzwiami, za którymi rytmiczne stukanie przerodziło się w prawdziwy łomot. Nie chciałem takich nachalnych gości, ale brak wizjera nie pozwalał mi na podejrzenie, kto stoi po drugiej stronie. Przez myśl przeszło mi nawet, by nie otwierać, ale miałem świadomość, że mógł to być dzielnicowy wezwany przez sąsiadów, którzy nie mogli już znieść wrzasków dobiegających z naszego mieszkania. Nie wiedziałem już co gorsze. Czy wkur%&y dzielnicowy, czy może kolejny uczestnik imprezy, który za chwile tym waleniem wyburzy pół kamienicy. Biłem się z myślami, ale w końcu otworzyłem. Nie wiem ile czasu udało utrzymać się pion. Nie zdążyłem nawet mrugnąć okiem, a już leżałem na podłodze i po moim ciele skakały młode Cukinie z nieco straszą od nich Kapustą. Chciałem się pozbierać, ale one napływały i było ich coraz więcej, więcej i jeszcze więcej. Niezły bigos - pomyślałem, zrywając się na równe nogi. 


  • 3 małe cukinie lub 2 większe,
  • 1 główka młodej kapusty,
  • 3 cebule,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 4 liście laurowe,
  • 5 ziaren ziela angielskiego,
  • 1 koncentrat pomidorowy 100 g,
  • 1 puszka pomidorów 400 ml,
  • 1 papryczka chilli,
  • 500 g pieczarek,
  • opakowanie kotletów sojowych 100 g
  • garść grzybów leśnych suszonych,
  • 2 łyżeczki papryki czerwonej słodkiej,
  • 2 łyżeczki papryki wędzonej,
  • pieprz,
  • sól,
  • olej z pestek winogron.

  1. Grzyby leśne zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na bok.
  2. Cebulę i czosnek podsmażamy na oleju w dużym garnku, z grubym dnem.
  3. Dorzucamy do garnka ziele angielskie, liść laurowy i papryczkę chilli. Smażymy przez chwilę. 
  4. Wrzucamy do garnka pokrojone pieczarki oraz wcześniej namoczone grzyby leśne.
  5. Dorzucamy poszatkowaną kapustę i wlewamy odrobinę wody, w której moczyły się nasze grzyby.
  6. Gdy kapusta się dusi, przygotowujemy kotlety sojowe. Przyrządzamy je zgodnie z instrukcją na opakowaniu, pamiętając by je odpowiednio przyprawić. 
  7. Dorzucamy do kapusty pokrojoną w kostkę cukinię. Dusimy przez chwilę. po czym dodajemy koncentrat, oraz pomidory w puszce. Doprawiamy na razie "na oko" gdyż jeszcze nie raz będziemy dosypywać przyprawy przed ściągnięciem z palnika.
  8. Wrzucamy pokrojone w paski kotlety sojowe. 
  9. Dusimy tak długo, aż wszystkie składniki i smaki się połączą. Tańczyłem przy garnku około 2-3 godzin. 

Choć bigos zazwyczaj kojarzy się z okresem przedświątecznym, ten lekko pikantny, wykonany z młodych warzyw jest nie do przebicia. Kto jeszcze nie próbował, gorąco polecam i życzę smacznego :) 

3 komentarze:

  1. Świetny blog...jestem pierwszy raz ale na pewno nie ostatni...pozdrawiam serdecznie...na pierwszy ogień idzie bigos....wygląda obłędnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie danie królowało na wakacyjnym stole w mojej rodzinie. Całe lato obżeraliśmy się młodą kapustą z cukinią. :)

    Dziś średnio letnio u mnie, ale akurat upolowałam piękną, młodą, żółtą cukinię i zamierzam zrobić mój letni bigosik.
    Pycha.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przybyłem (na strone bloga), zrobiłem i się zachwyciłem:) Polecam wszystkim ten przepis. Naprawde warto wypróbować...

    OdpowiedzUsuń