niedziela, 21 lutego 2016

MOCNO WĘDZONY PASZTET Z KASZĄ JAGLANĄ, KISZONĄ KAPUSTĄ I GRZYBAMI

Przez moją kuchnię przewinęło się już mnóstwo pasztetów, ale ten który wyjechał z mojej kuchni w weekend, przebił wcześniej wykonane wypieki. Tym razem odstawiłem na bok dodatki warzywne i skupiłem się na nieco niestandardowych dodatku jakim jest kapusta kiszona. Początkowo myślałem, że smak jaki roztacza główny składnik, zdominuje cały pasztet i nic z tego nie wyjdzie, ale jakież było moje zaskoczenie, kiedy po pierwszym kęsie, moją twarz oblał, szerszy niż zwykle uśmiech. W trakcie przygotowywania półproduktów, roztaczał się w domu zapach iście świąteczny, dlatego następnym razem przy okazji grudniowych zmagań, nie zapomnę o tej propozycji kulinarnej. 


  • 100 g kaszy jaglanej,
  • 1 słoik pomidorów suszonych, odsączonych z zalewy ( 270g ),
  • garść suszonych grzybów leśnych ( porządna męska garść ),
  • 250 g kapusty kiszonej,
  • 4 śliwki wędzone,
  • 1 łyżka papryki wędzonej,
  • 2 cebule,
  • 3 ząbki czosnku,
  • pieprz, sól,
  • 150 ml passaty,
  • 2 cm kawałek papryki chilli,
  • 1/2 łyżeczki kminku,
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego,
  • olej ryżowy lub zalewa z pomidorów,
  • bułka tarta.

  1. Kaszę jaglaną gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. 
  2. Grzyby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na bok. 
  3. Cebulę podsmażamy z czosnkiem na oleju, w garnku z grubym dnem. 
  4. Dodajemy do całości kapustę, pomidory suszone, grzyby odsączone z wody, śliwkę, chilli, oraz passatę.
  5. Doprawiamy, chwilę jeszcze przesmażamy, po czym ściągamy z palnika i blendujemy na gładką masę. 
  6. Masę mieszamy z ugotowaną kaszę jaglaną i jeśli chcemy uzyskać gładszą fakturę, możemy jeszcze kilka razy wjechać blenderem do garnka. 
  7. Masę przekładamy do formy, wysmarowanej olejem i obsypanej bułką tartą, ugniatamy.
  8. Pieczemy przez około 60 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. 

Wiem, że będzie ciężko powstrzymać się przed szybkim posmakowaniem tego pasztetu, ale uwierzcie, jeśli dotrwacie do następnego dnia, czeka Was bardzo miła niespodzianka. Pyszniejszego pasztetu jeszcze nie jadłem, a gdy go daję posmakować wszystkożernym znajomym, oburzają się na producentów sprzedających dziwne wytwory w aluminiowych pudełeczkach, które nawet nie dorównują temu co wyszło z mego piekarnika. Myślę, że nie ma się nad czym zastanawiać i jeszcze dziś przystąpić do kolejnej produkcji, gdyż to co widnieje na powyższych zdjęciach, to tylko wspomnienie. Pozdrawiam, życzę miłego dnia, oraz smacznego :) 

25 komentarzy:

  1. ile go mozna przechowywac w lodowce i jakie masz wymiary formy? ;) robie to na bank :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie rozszedł się bardzo szybko, więc nie wiem ile go można przechowywać, a forma to 20 cm

      Usuń
  2. Coś wspaniałego!!! zgapię na 100% Wyobrażam sobie jaki musiał być wspaniały zapach podczas pieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda pysznie!
    W kolejce do wyprobowania.
    Ps
    Świetny blog!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. a myślisz że można pominąć passatę bez uszczerbku na konsystencji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może konsystencja zbytnio nie ucierpi, ale efekt wizualny na pewno

      Usuń
  5. dzisiaj zrobiłam. rewelacja! pasztet jest pyszny ;) Część zamroziłam a resztę zjem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. czy mogę pominąć śliwki wędzone ponieważ ich nie znoszę ? ;) ewentualnie czym je można zastąpić, może powidłem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie mozesz pominąć... i wsypać odrobine wiecej papryki wędzonej :)

      Usuń
  7. Ja dodałam pieczarki zamiast suszonych grzybów, więc efekt pewnie daleki od oryginału, ale mnie bardzo smakuje. Następnym razem spróbuję ściśle trzymać się przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy kapustę należy wycisnąć lub wypłynąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odsączałem kapusty z soków. Odparowały w trakcie przesmażania :)

      Usuń
  10. Zrobiłam na święta ale nie przypadł mi do gustu smakował jak dla mnie za bardzo kapustą coś ala bigos od siebie polecam z tego przepisu pasztet jak dla mnie najlepszy : http://zdrowozakrecona.blogspot.com/2015/01/weganski-pasztet-z-soczewicy-i-kaszy.html Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ludzi, tyle smaków. Znam osoby, które zachwycają się tym bigosowym smakiem w pasztecie ;)

      Usuń
  11. Pasztet przepyszny, mogłabym go jeść codziennie, teraz podzieliłam na porcje i do zamrażarki, jak najdzie mnie ochota, to będzie pod ręką;) jedyne co mnie drażni, to zapach jaki unosi się w domu podczas jego pieczenia, ale smak wynagradza te trudy;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest najlepszy pasztet na swiecie

    OdpowiedzUsuń
  13. to jest najlepszy pasztet na świecie

    OdpowiedzUsuń