Dziś nie chciało mi się wymyślać i postanowiłem uderzyć w schematyczny klasyk jakim jest ustawienie 3 podstawowych składników na talerzu. Za czasów, kiedy nieświadomie spożywałem wszystko na talerzu musiało się znaleźć mięso, pyry i garsć zielonego elementu. Oczywiście ilość produktów malała wraz z podaną przeze mnie kolejnością, co teraz byłoby zabiegiem skandalicznym, wręcz niedopuszczalnym :) Z racji tego, że mam odrobinę obowiązków przedświątecznych, skupię się na szybkim przekazaniu przepisu.
TEMPEH :
- Tniemy tempeh w paski.
- Skrapiamy sosem sojowym i obsypujemy ulubionymi przyprawami ( curry, papryka..etc. ).
- Obtaczamy plastry w mące ( u mnie z ciecierzycy) i smażymy na dużej ilości oleju.
- Po zdjęciu z patelni odsączamy na ręczniku papierowym.
OGÓREK Z JOGURTEM :
- Ogórek gruntowy tniemy w cienkie plastry.
- Zalewamy jogurtem sojowym i dodajemy drobinę soku z cytryny, szczypiorek oraz ksylitol.
PYRY:
- Gotujemy pyry zgodnie z przepisem pradziadów i dusząc do uzyskania pure, dodajemy łyżkę lub dwie jogurtu sojowego oraz 1 kopiastą łychę chrzanu.
Jeśli mam być szczery..najmniej z całości smakował mi tempeh , choć na dobrą sprawę nic mu nie mam do zarzucenia. Mój entuzjazm skupił się na świeżości produktów ( szczypior, koperek i ogórek gruntowy ). Czekam na eksplozję wiosennych, świeżych produktów :) !
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz