niedziela, 29 stycznia 2017

PYZY ZIEMNIACZANE Z "MIĘSEM" No.2

Prowadzenie bloga kulinarnego to wcale nie jest taka prosta sprawa, jakby się niektórym mogło wydawać. Wśród wszystkich uniesień, sukcesów i wodotrysków słownych, cały czas przewija się burza myśli, która skutecznie przepędza ciszę i spokój. W tygodniu mam niewiele czasu, by wejść do kuchni, dlatego weekendy pracuje na podwyższonych obrotach. Pomiędzy kilkugodzinnymi wybieganiami, spędzam czas przy garach, jednocześnie rozmyślając, co wstawię w poniedziałek, wtorek lub środę. Stojąc tak otoczony wianuszkiem warzyw, z nożem i chochlą w dłoni, czasem się zawieszam i stoję nieruchomo jak Zygmunt na swojej kolumnie. Potrawy pojawiają się w zawrotnym tempie, a ja już dawno straciłem nad tym kontrolę. Wyobraźcie więc sobie, co muszą przeżywać moi bliscy, którzy chcąc się zrelaksować w niedzielne popołudnie, siedzą na kanapie i co jakiś czas mają podsuwane kolejne potrawy. Doszło już nawet do tego, że sąsiadka wracając do domu, obok naszych drzwi przechodzi bezszelestnie jak Apacz na polowaniu. Nie wiem, dlaczego w okresie największej eksplozji kreatywności kulinarnej, ona wymyśliła sobie jakąś redukcję. Proporcji w garach nie potrafię zmniejszać, rzadziej też nie będę gotował, więc może stworzę jakiś punkt degustacyjny na dzielni?



FARSZ:
  • 100 g kotletów sojowych,
  • 10 pieczarek,
  • 2 cebule, 
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżka sosu sojowego,
  • 1 łyżka majeranku,
  • 1 łyżeczka tymianku,
  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej,
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej,
  • pieprz, 
  • sól,
  • olej rzepakowy.
  1. Kotlety przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  2. Cebulę podsmażamy na niewielkiej ilości oleju rzepakowego.
  3. Do cebuli dodajemy pokrojone pieczarki i smażymy je  do momentu odparowania płynu. 
  4. Przed ściągnięciem pieczarek z palnika, doprawiamy. 
  5. Kotlety i pieczarki miksujemy i doprawiamy przeciśniętym przez praskę czosnkiem. 


CIASTO:
  • 5 dużych ziemniaków,
  • skrobia ziemniaczana,
  • sól.
  1. Ziemniaki obieramy, gotujemy z solą, rozgniatamy, studzimy.
  2. Masę ziemniaczaną po lekkim wystudzeniu, dzielimy na 4 części. Wyciągamy jedną część i w jej miejsce wsypujemy skrobię ziemniaczaną. CAŁOŚĆ ziemniaków mieszamy ze skrobią. Ciasto wyjdzie gładkie, aksamitne, nie klejące się do rąk.
  3. Z masy ziemniaczanej odrywamy odrywamy kawałek ciasta, formujemy kulkę i rozpłaszczamy ją na dłoni, tworząc "krążek" o grubości" ok. 5mm. Łyżeczką nakładamy farsz, na środek i zamykamy całość, tworząc kulkę. Gdy już mamy gotowy produkt, wrzucamy go do osolonego wrzątku. Po wypłynięciu na powierzchnię gotujemy przez 4 minuty. Podajemy okraszone podsmażoną cebulą i szczypiorem. 

Jak dla mnie to potrawa może występować średnio co drugi dzień. Idealna odskocznia od nudnej sterty ziemniaków i powykręcanego na talerzu makaronu. Życzę miłego dnia, oraz smacznego :)

9 komentarzy:

  1. Fantastyczny przepis :-) bez glutenu, bez słodkiego... tak jak lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej klimatycznym elementem jest talerz z napisem "Społem". Dopełnienie nastroju ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda cudownie :* Aż ślinka cieknie. Będę musiała zrobić koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, jak ja chciałabym być Twoją sąsiadką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jutro zrobie bo wygladaja przepysznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszły pyszne !!! pożarte na momencie :D THX :D :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jutro robie a co tam w morde jeza :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy kotlety sojowe mają być usmażone tak jak jest napisane na opakowaniu czy tylko ugotowane w bulionie?

    OdpowiedzUsuń