Po spektakularnej tarcie o smaku Mango Lassi, która nie tylko podbiła moje serce, przyszedł czas na kolejny smak, który nie ukrywam jest pokłosiem poprzedniczki. W związku z tym, że zapałałem wielkim uczuciem do tego rodzaju tart, postanowiłem do masy użyć kolejnego owocu i żeby nie było, że się obijam, zmieniłem odrobinę skład spodu, dokładając 2 składniki. Mam nadzieję, że zostanie mi wybaczone tak częste dodawanie słodyczy, ale z drugiej strony, w obliczu zimna, które nadal panuje na zewnątrz, niech takie rarytasy rozgrzewają nasze serca.
SPÓD:
- 200 g daktyli,
- 50 g żurawiny suszonej,
- 200 g płatków migdałowych,
- 200 g wiórków kokosowych,
- 2 kopiaste łyżki kakao,
- szczypta soli.
- Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na ok. godzinę.
- Wiórki kokosowe podprażamy na patelni.
- Daktyle odsączamy z płyny i miksujemy z pozostałymi składnikami do uzyskania plastycznej masy.
- Ciasto wkładamy do formy ( w moim przypadku tortownica ) i oklejamy spód i boki.
- Odstawiamy do lodówki.
MASA:
- 2 puszki mleczka kokosowego,
- 8 łyżek nasion chia,
- 250 g wiśni ( w moim przypadku były to mrożone wiśnie,
- ok. 5 łyżek syropu daktylowego ( dosładzać do własnych potrzeb ),
- szczypta soli,
- 2 łyżeczki agaru,
- 1 łyżka soku z cytryny,
- Mleko blendujemy razem z rozmrożonymi wiśniami, cytryną, solą i syropem daktylowym.
- Po zmiksowaniu dorzucamy nasiona chia.
- Podgrzewamy na małym ogniu a gdy zaczyna się gotować, dosypujemy 2 łyżeczki agaru.
- Przez około 5 minut podgrzewamy na małym ogniu cały czas mieszając, po czym odstawiamy do lekkiego przestudzenia.
- Wlewamy nasze mleko na środek tarty.
- Wstawiamy do lodówki na co najmniej 4 godziny lub całą noc.
Kiedyś myślałem, że wykonanie takiego ciasta jest skomplikowane jak rozwiązanie rozbudowanego matematycznego zadania ( moja zmora ). Dziś gdy z dnia na dzień otwieram kolejne drzwi świata kulinarnego, wiem że z gotowaniem jest jak z bieganiem. Nie należy się bać, a jedyne co nas blokuje, to nasza własna głowa. Wystarczy odrobina cierpliwości, wysłuchanie rad doświadczonych kucharzy i efekty będą zaskoczeniem dla nas samych. Poniedziałkowym deserem witamy dzień :) Smacznego :)
Wygląda bardzo apetycznie. Muszę poczekać aż post się skończy (nie jem słodkiego) to wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńtyle dobra <3 mam pytanie: czym można by, o ile się da, zastąpić wiorki i mleko kokosowe? nie wszyscy u mnie w domu przepadają za smakiem kokosa, a chciałabym zrobić ciasto, które będzie odpowiadać każdemu :)
OdpowiedzUsuńFantastyczne :) jakiej średnicy była tortownica?
OdpowiedzUsuńFantastyczne :) jakiej średnicy była tortownica?
OdpowiedzUsuń